Klikanie w reklamy. Proste jak drut. Pojawia się baner, klikasz w niego, przez minutę albo pół zostawiasz otwartą stronę, która się otworzy i już, pieniądze Twoje. No i oczywiście możesz zachęcić kolegów, żeby zrobili to samo, to też podreperuje Twój budżet. Nic prostszego. Siedzieć i patrzeć jak na koncie przybywają kolejne zera. Tak, ale tylko zera. Same zera na rachunku. Spojrzenie reklamodawcy jest chyba inne. Nie chodzi o otwarcie strony tylko o jej przeczytanie, zapoznanie się choćby z treścią. Bo to może (a i wcale nie musi) mu się opłacić. I tylko wtedy, kiedy coś kupisz. Ale samo to, że ktoś otworzy stronę nic nie daje. Nie wspominając już o tym, że w ten sposób reklamują się wyłącznie podobne strony internetowe, często tego samego właściciela). No i najważniejsze. Uzbieranie minimum do wypłaty, czyli trzydziestu czy choćby dziesięciu złotych, przez klikanie w banery za jedną dziesiątą grosza każdy (na dzień jest ich 10) może trochę potrwać. Wchodzisz?
Dzieki nam bedziesz pierwszy - Pozycjonowanie stron poznań. Twoja droga do sukcesu. Profile elewacyjne i gzymsy dla Twojego domu.